Dlaczego nie warto niedosypiać?

Wydaje Ci się, że jeśli wydłużysz pracę na godziny nocne to wykonasz tej pracy więcej? Może i tak. Jednak następnego dnia będziesz bardziej zmęczony, trudniej będzie Ci się skupić, Twój czas reakcji na bodźce znacznie się wydłuży i z kolei zrobisz mniej.

Reklama

Warto się wysypiaćW rezultacie nic nie zyskasz, może nawet w sumie wykonasz mniej pracy niż zwykle, a ucierpi na tym Twoje samopoczucie i zdrowie.

­­­Istnieje wiele wymówek, które mają usprawiedliwić to, że zbyt mało sypiamy. Taką wymówką może być praca, którą musimy wykonać, albo konieczność obejrzenia ulubionego serialu w telewizji, czy też niemożność oderwania się od komputera. A to przecież tylko szczyt góry lodowej. Takich wymówek są tysiące.

Jaka jest twoja?

Prawda jest taka, że czymkolwiek usprawiedliwiasz zarwane noce, niemal na pewno gra nie jest warta świeczki. Ponieważ konsekwencje zdrowotne i społeczne zbyt krótkiego snu są w dłuższym okresie czasu dość poważne.

Niska produktywność

Brak snu skutkuje rozdrażnieniem, skłonnością do irytacji, trudnością z utrzymaniem uwagi i osłabioną zdolnością koncentracji. W takim stanie bardzo trudno jest osiągnąć stan wysokiej produktywności. Właściwie, jest to wręcz niemożliwe.

Problemy ze zdrowiem

Rezygnując ze snu ryzykujesz:

  • osłabioną odporność,
  • depresję,
  • wzrost ciśnienia krwi,
  • odporność na insulinę,
  • cukrzycę typu drugiego,
  • wzrost wagi i otyłość,

i całą litanię bezpośrednio i mniej bezpośrednio powiązanych chorób i dolegliwości. Badania nad snem przeżywają obecnie swój renesans i powiązanie między niewystarczającą ilością snu a problemami zdrowotnymi jest coraz mocniej udowodnioną tezą.

Niska odporność na stres

Poirytowanie i niska tolerancja na wszystko, co nie układa się tak, jak byśmy chcieli, to stan znany każdemu, kto choć raz się nie wyspał. Ale brak snu to także podwyższony poziom kortyzolu (hormonu stresu) w organizmie.

Kortyzol jest oczywiście czasami niezbędny, ale gdy chronicznie jest obecny we krwi, pociąga to za sobą kolejne negatywne konsekwencje:

  • zakłóca metabolizm, wynikiem czego jest podatność na dalszy wzrost masy ciała,
  • osłabia włókna mięśniowe i zmniejsza gęstość kości,
  • powoduje kłopoty z regulacją cukru we krwi i następuje dalsze pogorszenie dolegliwości, o których już była mowa wcześniej.

Warto się wysypiać

Sen jest podstawową potrzebą, z zaspokajania której rezygnujesz na własne ryzyko. To nie o to chodzi, że masz jakiś wybór. Nie ma takiego wyboru. Sen, na dodatek w odpowiedniej ilości, to biologiczna konieczność, a wszystkie próby ograniczania ilości snu, jakich domaga się organizm, to skrajna nieodpowiedzialność.

Na pocieszenie dla tych, dla których sen i tak zawsze pozostanie tylko stratą czasu, jest fakt, że czasem ilość czasu poświęcanego na sen można skrócić, jeśli jakość snu będzie lepsza.

Jakość też się liczy, nie tylko jego ilość.

Śpij lepiej

Jak podnieść jakość snu? Oto kilka wskazówek:

  • Staraj się kłaść do łóżka codziennie o tej samej godzinie. Tak, to jest trudne, ale będzie jeszcze trudniej: przed północą powinieneś już spać jak dziecko, a idealnie żebyś się kładł przed godziną 22.00 (każdy sportowiec Ci to powie).
  • Sypiaj w kompletnej ciemności, aby utrzymać odpowiedni poziom melatoniny.
  • Zadbaj o materac do spania, aby Twoje ciało mogło się odprężyć we właściwym stopniu. Odprężenie będzie jedynie częściowe, jeśli kręgosłup nie zostanie odpowiednio wsparty, gdy ręce lub nogi zdrętwieją ze względu na nadmierny ucisk, a sen będzie zakłócany przez potrzebę nieustannej zmiany pozycji. Materac o właściwościach ortopedycznych to nie opcja, to konieczność.
  • Śpij w chłodnej, przewietrzonej sypialni.
  • Tuż przed snem nie objadaj się, nie wykonuj ciężkich ćwiczeń fizycznych, nie graj w gry komputerowe i najlepiej także nie oglądaj telewizji. Dobrze jest zrelaksować się przy spokojnej muzyce lub coś poczytać książkę.



Stopka autorska: materac do spania – http://www.materace.pl/

VN:F [1.9.18_1163]
Ocena: 0.0/10 (liczba ocen: 0)


Brak komentarzy... bądź pierwszy, dodaj swój komentarz!

Dodaj komentarz