
Samo pisanie CV na zamówienie to coraz częstsza praktyka. Coraz rzadsze jest natomiast zastanowienie nad tym, czy warto komukolwiek za to płacić. Warto?
Pierwszy argument za: nie wszyscy potrafią pisać
Można powiedzieć – nic wielkiego. Przecież nie wszyscy byli dobrzy z polskiego w szkole podstawowej czy średniej. Niektórzy woleli przysiąść fałdów i zamiast szlifować wypracowania uczyli się matematyki, fizyki czy zgoła obsługi maszyn w warsztacie samochodowym. Słowem, zdobywali umiejętności trochę twardsze.
W ich przypadku wydaje się, że CV na zamówieniemoże być świetnym rozwiązaniem. Wystarczy, że prześlą najważniejsze informacje o sobie do kogoś, kto zlecenie przyjmuje i będą mieli sprawę odfajkowaną. Co oczywiście nie jest takie proste, ale o tym później.
Drugi argument za: po co tracić czas?
Jest przecież jeszcze jeden argument za tym, żeby zlecić pisanie życiorysu osobie trzeciej. Chodzi o to, że samodzielne przygotowanie takiego dokumentu zawsze pochłania sporo czasu. Tym więcej, im mniej ktoś jest wprawiony w pisaniu różnych tekstów.
Nie ma się więc co dziwić, że ludzie wolą, zamiast tracić czas na użeranie się z edytorem tekstu i składaniem liter w wyrazy, a wyrazów w zdania, zlecić komuś napisanie życiorysu. Pisanie CV na zamówienie jest w ich przypadku logicznym wnioskiem, który wypływa ze stwierdzenia, że czas to pieniądz.
Pierwszy argument przeciw: każdy zna się najlepiej
Wróćmy teraz do naszych humanistów i ścisłowców w jednym szeregu z fachowcami. Otóż być może do napisania wypracowania, artykułu czy nawet notki blogowej potrzeba trochę obycia z literaturą i językiem, jednak pisanie CV to zupełnie inna sprawa. Tu trzeba przede wszystkim skupić się na konkretach, a nie owijać w bawełnę.
Taka konstatacja sprawia, że CV na zamówienie traci rację bytu. Bo przecież to my sami znamy się najlepiej. Wiemy, jakie są nasze mocne i słabe strony. Przygotowując takie zestawienie dla zleceniobiorcy de facto wykonujemy większą część pracy. Gdybyśmy tylko poświęcili chwilę na sformatowanie tekstu, mielibyśmy gotowy życiorys!
Drugi argument przeciw: bezrobotni mają czas
Ktoś może w tym momencie powiedzieć – ale przecież to czasochłonne. Być może. Rzecz w tym, że CV piszą najczęściej osoby, które poszukują pracy. A więc – bezrobotni. W ich przypadku raczej nie może być mowy o niedoborach czasu. Przeciwnie, mają go pod dostatkiem i mogą poświęcić na szlifowanie życiorysu.
To, czego nie mają to pieniądze. Trwonienie środków na CV na zamówienie wydaje się być z ich punktu widzenia kontrproduktywne. Co nie znaczy oczywiście, że korzystanie z tego rodzaju usług powinno być w ogóle odradzane. Są sytuacje, gdy inaczej się nie da. W większości jednak przypadków życiorys można i powinno się pisać samodzielnie.
