Wydawanie na świat dzieci to niby zjawisko naturalne, które powinno wiązać się z instynktem i przebiegać intuicyjnie. Jednak nie zawsze tak jest. Ciąża i poród to dla każdej kobiety wielka niewiadoma. Lęk przed tym co nieznane, obawa, czy damy sobie radę i czy wszystko będzie przebiegło prawidłowo jest zupełnie normalna, podobnie jak chęć uzyskania wsparcia, rad i fachowej pomocy. Poradniki, czasopisma i fora internetowe cieszą się dużą popularnością, ale tylko niewielki procent ciężarnych uczęszcza do szkoły rodzenia.
Dobra inwestycja

Przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa
Na zajęcia uczęszczamy pod koniec drugiego trymestru i w trzecim trymestrze, jednak zapisy prowadzone są wcześniej. Oczywiście
bardzo istotny jest wybór szkoły rodzenia i nie należy zostawiać go na ostatnią chwilę. Aby zajęcia spełniły swoją rolę (to znaczy dały nam poczucie bezpieczeństwa i pewności siebie), muszą być prowadzone profesjonalnie i dostosowane do naszych potrzeb. Należy zatem przeprowadzić solidne poszukiwania zarówno wśród szkół przyszpitalnych jak i prywatnych – odwiedzić strony internetowe, porozmawiać osobiście lub przez telefon. Trzeba dowiedzieć się przede wszystkim, jak wygląda program kursu, jak liczne są grupy (im mniej, tym lepiej), czy przewidziana jest wizyta na porodówce, czy można uczęszczać na zajęcia z osobą towarzyszącą.
Naturalnie przedtem same musimy wiedzieć, czego chcemy – czy zależy nam na porodzie rodzinnym, ze znieczuleniem lub jak najbardziej naturalnym, czy może chcemy rodzić w domu. Różne szkoły mogą mieć różne podejście, dlatego trzeba wcześniej sprecyzować swoje oczekiwania.