Jeśli zobaczysz grzebiącego w koszu człowieka nie zakładaj z góry, że jest to bezdomny. Może być to zarówno prawnik, artysta jak i squaters, który zalicza się do ruchu freegan.
Walka z marnotrawstwem

Ideologia
Ruch powstał kilka lat temu w USA. Jego główną ideą jest ograniczenie konsumpcjonizmu oraz prowadzenie oszczędnego stylu życia. Supermarkety wyrzucają ogromne ilości jedzenia, które tak naprawdę wcale nie jest zepsute. Podobnie robią restauracje. Zdaniem freegan ludzie kupują za dużo niepotrzebnych rzeczy, które w większości się po prostu marnują. Są wyrzucane do koszy na śmieci, podczas gdy mogłyby zostać przez kogoś wykorzystane. Dlatego freeganie nurkują w kontenerach i koszach na śmieci, aby ocalić przed całkowitym zniszczeniem wszystkie te produkty. Idea freeganizmu szybko przedostała się ze Stanów do Europy. W Barcelonie powstał nawet przewodnik dla freegan, który zawiera informacje dotyczące miejsc, gdzie można dostać żywność, a także godziny, w których należy się w tych miejscach pojawiać.
Freeganizm w Polsce
W Polsce niestety prawo nie sprzyja freeganom. Sprzedawcy są zobowiązani do niszczenia żywności, której data ważności dobiega końca. Zawsze jednak można prosić sprzedawców mniejszych sklepów o przekazanie takich produktów. W innych krajach żywność ta jest wyrzucana do kontenerów przy supermarketach czy restauracjach, dlatego też freeganie mają tam łatwiej. Na śmietnikach można jednak znaleźć nie tylko żywność, ale też inne artykuły, które były już komuś niepotrzebne. Do koszy wyrzucane są ubrania, meble czy sprzęty domowego użytku.