To pytanie spędza sen z powiek niejednego osobnika płci męskiej i to nie tylko młodego, ale też takiego, który na plecach nosi, nie – naście, ale – dzieścia lat. Nie ma na to pytanie uniwersalnej odpowiedzi – klucza do sukcesu. I całe szczęście! Cała zabawa w uwodzeniu tkwi w tym, że nie do każdej napotkanej osoby podchodzi się jednakowo. Bowiem każdy człowiek jest inny, nastawiony na różne potrzebny, inne rzeczy go bawią i inaczej reaguje na to, co go otacza.

Mimo całego niepokoju, jaki targa osobą, nazwijmy ją: podrywającą, bardzo ważne jest, aby umieć zachować zimną krew, spokój i umiar, aby ta druga osoba nie czuła się osaczona lub przymuszona do czegokolwiek. Wchodzenie w interakcje z drugą osobą nie jest podpisywaniem umowy czy kontraktu, musi się dokonać na drodze swobodnej i nieprzymuszonej decyzji. Może się wydać dziwną rada, która sugeruje, że przy szybszym biciu serca, uczuciu krwi nabiegającej do uszu – zachować spokój i świadomy osąd. Jest jednak prawdą, że podrywanie jest sztuką nie tylko ciała, ale także pomyślunku. Bo cóż się stanie, jeśli stracona okazja już się nie powtórzy i ta chwila, a nie inna jest decydującą o rozwoju wypadków? Do odważnych świat należy, to, co tu i teraz jest najważniejsze.
Stopka autorska: Jak poderwać dziewczynę
