Zapotrzebowanie na węgiel nie jest tylko domeną dużych zakładów przemysłowych takich jak, np. huty. Węgiel jest surowcem naturalnym przede wszystkim wykorzystywanym do produkcji energii elektrycznej. Stąd dla każdego indywidualnego odbiorcy oszczędne zużycie prądu oznacza nie tylko mniejsze rachunki, ale również prywatny wkład w lepsze gospodarowanie dobrem naturalnym, jakim niewątpliwie jest węgiel.

Oczywiście, istnieją także bardziej tradycyjne metody racjonalnego gospodarowania zasobami węgla. Jednak autor tego artykułu nie ma na myśli nowoczesnych technologii wydobycia i przetwarzania węgla, lecz w dalszym ciągu analizuje problem z punktu widzenia pojedynczego gospodarstwa domowego. Doprowadzenie do mniejszego zużycia węgla w prywatnym domu może odbyć się na dwa sposoby. Pierwszy to zaprzestanie ogrzewania mieszkania lub mniej drastyczna odmiana tego pomysłu, czyli zredukowanie temperatury pokojowej do 12 stopni. Drugi sposób to utrzymanie przyjemnej temperatury wewnętrznej (czytaj 22 stopnie) przy równoczesnym zmniejszeniu zapotrzebowania na węgiel. Można sądzić, iż wiele osób skłania się raczej ku drugiemu rozwiązaniu. Efektywne ogrzewanie mieszkania należy rozpocząć od uszczelnienia okien i drzwi, przez które tracimy wiele cennego ciepła. Przy okazji należy pamiętać, że ciepłe powietrze przede wszystkim unosi się ku górze. Stąd bardzo ważna rolę pełni ocieplenie stropu. W sytuacji, gdy dom zbudowany jest z pustaków wskazane jest także ocieplenie ścian budynku. Powinno ono zostać wykonane latem, aby uniknąć późniejszych problemów z jego eksploatacją.