Czy w drodze do kolektury zastanawiałeś się kiedyś co tak na prawdę kupujesz? Praktycznie wygląda to tak że wchodzisz do punktu lotto i płacisz za kupno. Cena jednego kuponu to 3 zł ale z doświadczenia wiem, że na jednym kuponie najczęściej się nie kończy. Teoretycznie jednak nabywasz prawo do udziału w kolejnym losowaniu lotto, które rządzi się określonymi zasadach. Teoria, praktyka i …

Powyższe, mało naukowe obliczenia mogą do gry w lotto zniechęcić ale jednak ktoś wygrywa. Ktoś dzięki wytypowaniu sześciu liczb w lotto zrealizuje prawdopodobnie większość swoich marzeń na które dotychczas nie miał pieniędzy. W praktyce sprawdza się hasło reklamowe Totalizatora – „Żeby wygrać trzeba grać” i innej drogi nie ma. Jeśli ktoś uważa, że wczoraj kupił system do gry w lotto, który gwarantuje mu wygraną to szczerze mówiąc po tygodniu jego stosowania może być nieco zawiedziony. Nie ma jeszcze systemu, który potrafiłby przewidzieć jakie 6 liczb z przedziału 49 zostanie jutro wylosowane jedynie na podstawie archiwalnych wyników.
Myślę, że gdyby ktoś takowy system odkrył to byłby również na tyle bystry, żeby go nikomu nie sprzedawać – nawet jeśli jego publikacja miałaby zagwarantować mu Nagrodę Nobla.
Artykuł ten nie ma na celu odciągnięcia graczy od kolektur, wręcz przeciwnie – sam jestem graczem i wiem, że im więcej nas jest tym większa kumulacja na najbliższe losowanie. Kumulacja składa się oczywiście z kwoty gwarantowanej oraz pewnej części zysku jaki uzyska organizator. Warto przed zakupem zastanowić się jednak czy powinniśmy tuż po zakupie kuponu lotto cały dzień chodzić i zastanawiać się na co wydamy te grube miliony z najbliższej kumulacji, które właściwie mamy już w kieszeni. Jeśli chcemy wygrać to musimy spełnić tylko jeden warunek – kupić kupon lotto. Nawet jeśli prawdopodobieństwo jest żadne, każdy kolejny kupon relatywnie bardzo je zwiększa.