Już pod koniec lutego niemal równocześnie o uwagę klientów zaczęło się starać kilka banków, zachęcających do sięgnięcia po kredyt gotówkowy. Wiosenna kampania kredytowa dopiero się rozpoczęła, ale trudno oczekiwać, by któryś z „maruderów” przebił pierwsze pomysły na przekonanie klientów, że po zimie naprawdę konieczny jest zastrzyk „żywego pieniądza”.

Bank BPH stawia z kolei na przejrzystość warunków kredytowania. Na pierwszy rzut oka idea kampanii kredytu gotówkowego w BPH może przypominać zasady „Kredytu prosto liczonego”, oferowanego przez Credit Agricole (również ruszyła duża kampania medialna na te kredyty gotówkowe), ale BPH mocno rozbudował przekaz: oferuje kredytobiorcom możliwość odstąpienia od umowy w ciągu 21 dni (standardowo mają na to 14 dni). Do umowy dołączany jest wyciąg z najważniejszymi warunkami umowy pożyczkowej, które mieszczą się na jednej stronie. Warto podkreślić tę redukcję – akurat w BPH warunki najmniejszej pożyczki ratalnej zajmowały do tej pory kilkanaście stron.
Na tle kampanii stawiających na meritum, niewątpliwie wybija się nowa odsłona kampanii BZ WBK, tym razem z Chuckiem Norrisem w roli głównej. Gdy Strażnik Teksasu przychodzi po gotówkę, tej pozostaje tylko przeliczyć się, bo Chuck po pieniądze przychodzi tylko raz. Warto podkreślić, że poprzednia edycja kampanii z Antonio Banderasem przyciągnęła do BZ WBK sporo klientów – portfel kredytów gotówkowych urósł, choć na rynku panował wówczas trend odwrotny. Teraz bank nie wspomina nic o najniższym na rynku oprocentowaniu, stawia natomiast na szybkość rozpatrywania formalności (10 minut i po wszystkim).
Słabą (raczej) konkurencją dla Chucka Norrisa będzie Szymon Majewski – PKO BP wystartował z kolejną edycją kampanii pożyczki gotówkowej z Miniratką. Na tle innych kampanii, zwłaszcza tej z Chuckiem, spoty z Szymonem Majewskim wypadają raczej małoprzekonująco.