W dobie komputerów i Internetu coraz chętniej korzystamy z portali gdzie możemy spotkać tak zwaną drugą połówkę czy bratnią duszę. Ludzie logują się tam niezależnie od wieku czy też stanu cywilnego.

Inni podają się zupełnie za kogoś innego niż są w rzeczywistości, zmieniają swoje imiona, podają fałszywy wiek, wizerunek, stan cywilny i wykształcenie. Opisują się jako osoby piękne, bogate i urocze, niestety prawda często bywa zupełnie inna… Często mężczyźni, którzy chcą zaimponować kobiecie i ją zdobyć udają, że zajmują wysokie stanowisko w poważnej firmie i mają dużo pieniędzy, tymczasem okazuje się, że są osobami bez wykształcenia i bez pracy. Zdarza się też, że np. pani ważąca 120 kg wstawia zdjęcie smukłej, szczupłej dziewczyny ściągnięte z Internetu, a przy spotkaniu pojawia się kolejne rozczarowanie. Oczywiście istnieją pary które poznały się na takich portalach przeniosły swoją znajomość ze świata wirtualnego do realnego, pobrali się i tworzą zgodny, szczęśliwy związek. Przypuszczam jednak że od samego początku byli wobec siebie szczerzy i mieli w stosunku do siebie uczciwe zamiary, dlatego mogli budować stały, stabilny związek oparty na prawdziwym uczuciu.
Niestety nie ma sposobu by ustrzec się przed kłamcami, flirciarzami czy też tymi, którzy polują na przygodę i chcą wykorzystać drugą osobę. Pozostaje nam tylko rozsądek i podejście z rezerwą do tego co pisze osoba z drugiej strony na klawiaturze. Lepiej też zaczekać jakiś czas i poznać lepiej osobę, z którą piszemy zanim się poda swój numer telefonu i zanim dojdzie do spotkania w realnym świecie. W przeciwnym razie może nas spotkać duże rozczarowanie i niechęć do nowych znajomości. Należy zachować ostrożność i nie wierzyć ślepo w to, co pisze nowo poznana osoba, gdyż nigdy nie możemy być pewni kto siedzi po drugiej stronie i jakie są jego zamiary. Pamiętajcie papier przyjmie wszystko.