W ostatnich latach w dość ograniczonym zakresie mogliśmy sobie podróżować w tamtym kierunku. Na Bliski Wschód państwowymi liniami lotniczymi Izraela El Alem i polskim narodowym LOT-em dostępny dla nas był jedynie Bejrut, Kair i Tel Awiw, a przez krótki czas i Damaszek. Nie był dla nas w ogóle osiągalny rejon Zatoki Perskiej, a loty między nim i Lotniskiem Warszawa pozostawały wyłącznie w sferze marzeń.
Lipiec spełnionych marzeń
Niespodzianek ciąg dalszy
O polski rynek z Emirates Airlines postanowił zawalczyć kolejny przewoźnik z Bliskiego Wschodu, Qatar Airways. Narodowe linie lotnicze Kataru należą do jednych z najszybciej rozwijających się na świecie. W 50 proc. udziały spółki należą do rządu Kataru, a druga część jest do prywatnych inwestorów. Przewoźnik zasięgiem swym obejmuje sześć kontynentów, oferując bilety lotnicze w ponad stu kierunkach świata, posiada przy tym bogaty wachlarz możliwości przesiadkowych. Siedziba i główny hub Qatar Airways znajduje się w stolicy kraju – Doha. Pierwszy wąskokadłubowy Airbus A320 katarskich linii lotniczych wylądował na warszawskim porcie lotniczym Chopina 5 grudnia br. Samolotem przyleciał sam prezes tych linii oraz zagraniczni dziennikarze. Połączenie między stolicą Polski a Kataru będzie się odbywał 4 razy w tygodniu: poniedziałki, środy, piątki i soboty. Przewoźnik oferuje klasę biznes i ekonomiczną.
Przewoźnicy z wyższej półki
Przewoźnicy ci to przede wszystkim destynacje biznesowe. Mimo coraz większych w naszym kraju bliskowschodnich inwestycji, odsetek podróżujących z nimi Polaków prawdopodobnie będzie znikomy. Zdecydowaną większość pasażerów z Warszawy do Dubaju czy Doha stanowić będą biznesmeni z Europy Zachodniej. Te dwie największe i najszybciej rozwijające się, pięcio i czterogwiazdkowe w rankingu Skytrax, linie lotnicze świata, poza ogromnym prestiżem zafundują Polsce także inne wymierne korzyści.
Stopka autorska: http://tanie–loty.pl
