Niektórzy są zdania, że jest najpiękniejszym miastem świata, inni upatrują w nim jedynie Perłę Adriatyku, a mowa o naprawdę bardzo malowniczym i na pewno bardzo ładnym chorwackim Dubrowniku.
Wielu turystów postanawia jednak zmierzyć się z dwoma tysiącami kilometrów i na przykład z Gdańska zdobyć Dubrownik samochodem. Taka wycieczka oczywiście ma swoje walory, przede wszystkim krajobrazowe. Jadąc do Dubrownika można obrać trasę przez Wiedeń lub Budapeszt i po drodze poznać te dwie piękne stolice Europy.
Zazwyczaj jeździ się jednak autostradami, oczywiście płatnymi, ale za to omija się miasteczka i wioski, w których obowiązuje dużo mniejsza prędkość na liczniku. Autostrada niestety nie prowadzi do samego Dubrownika. Ostatnie ponad 100 kilometrów jedzie się do niego lokalnymi, wąskimi i krętymi drogami, wiodącymi przez miasteczka i wsie, na których obowiązuje bezwzględna prędkość do 50 kilometrów na godzinę. Oczywiście widoki po drodze są niesamowite, jakich się nie zobaczy docierając tu samolotem. Bajkowo wyglądają wyspy, półwyspy, niesamowity kolor morza i schodzące do nich góry.
Istnieje możliwość spaceru po murach, który niespiesznym krokiem może zająć i dwie godziny. Warto jednak się na nie wdrapać i popatrzeć z góry na czerwone dachy starówki, resztę Dubrownika i malowniczą okolicę. Najciekawiej starówka z góry prezentuje się na odcinku północnym. Poza jej murami znajdują się dwa elementy fortyfikacji: XVI-wieczny fort Revelin i z przełomu XIV-XVI wieku fort Lovrijenac.
Stary port Dubrownika pełen jest barów i restauracji. W wąskich uliczkach starówki sporo jest kafejek, restauracji i sklepików. Miastu towarzyszy śródziemnomorski klimat, charakteryzujący się suchym i gorącym latem oraz łagodną i deszczową zimą. Burze, jak i u nas, przez cały rok się zdarzają. Za to od października do kwietnia wieje tu zimny wiatr bora.
Stopka autorska: tanie loty – http://www.taniolatac.pl/
