Głównym powodem jest są Rekomendacje S Komisji Nadzoru Finansowego i zmiany ofert bankowych wywołały nieco zamieszania na europejskich rynkach finansowych.

Bez wątpienia wycofanie się banków z udzielania kredytów w euro jest zamieszanie na rynkach finansowych UE. Zagraniczni właściciele wycofują się z udzielania wsparcia dla polskich banków skutkiem jest wzrost kosztów pozyskiwania pieniądza. To prowadzi do wzrostu marż kredytowych. Z tego tez powodu kredyty udzielane w europejskiej walucie tracą na atrakcyjności. Wiele banków wycofało się całkowicie z oferowania swoim klientom takich kredytów.
Większość banków zdecydowało się na podniesienie marż, mimo stosunkowo niskiego poziomu stopy referencyjnej Euribor, kredyty udzielane w euro to nie zbyt atrakcyjna metoda sfinansowania zakupu nieruchomości.
Regulacje Komisji Nadzoru Finansowego i podwyżki marż spowodowały obniżenie akcji kredytowej w tej walucie. Ponadto banki wprowadziły masę dodatkowych wymagań. Banki stosujące kryterium minimalnego dochodu skoczyły w górę, warto pamiętać że nie mają one często bezpośredniego związku z wysokością zaciąganego kredytu, czy wysokością przyszłych rat. Podwyższenie wymagań w sferze zarobków przyszłych kredytobiorców często stanowi dostateczną zaporę mogącą zmniejszyć akcję kredytową.
Obecnie minimalne progi zarobków wahają się w przedziale od 5 tyś netto do aż 15, skutecznie odstraszając przyszłych kredytobiorców od zaciągania kredytów w euro.
Najbliższa przyszłość nie rokuje zbyt pomyślnie dla kredytów w euro. Sytuacja nie powinna uledz zmianie w najbliższym czasie. Zmiany zachodzące w kredytach hipotecznych w euro przypominają do złudzenia sytuacje z którą mieliśmy do czynienia z kredytami w franku szwajcarski. Nie dziwi więc zmniejszenie akcji kredytowej poprzez zwiększenie wymagań dotyczących dochodów.
Stabilność kredytów w złotówkach zaś rośnie. Marże pozostają na niższym poziomie, nawet podwyżka stóp procentowych nie zmniejsza atrakcyjności takiego kredytu. Kusi dużo niższa marżą.
