Leasing samochodów używanych spotyka się z dużym zainteresowaniem klientów. Firmy natomiast traktują to jako konieczność wymuszoną popytem i ogólną sytuacją rynkową. Kompensują sobie to oferowanymi warunkami umowy leasingowej z kupującymi. Nie jest żadną tajemnicą, że im auto nowsze (a najlepiej jeszcze stojące w salonie), tym klient może wynegocjować dla siebie atrakcyjniejsze zapisy w umowie.

Przykładowa specyfikacja
Działający na rynku leasingodawcy starają się wychodzić naprzeciw oczekiwaniom różnych klientów – zarówno osób prywatnych, jak i przedsiębiorców. Niektóre firmy wręcz specjalizują się w leasingu używanych aut (jak choćby działająca od wielu lat w Polsce i na świecie grupa Raiffeisen-Leasing). Oferują formy i warunki umów zróżnicowane np. pod względem oprocentowania (stałe lub zmienne), marki pojazdu (np. „Volvorata”, „Hondarata”), leasingobiorcy (osoba prywatna lub prowadząca działalność gospodarczą).
Zaletą współpracy z niektórymi leasingodawcami jest niewątpliwie to, że dostosują oni swą ofertę do naszych oczekiwań i możliwości finansowych (w tym finansowania stu procent wartości pojazdu). Nieważne, czy jesteśmy studentami czy emerytami, jaki typ działalności prowadzimy bądź jaką mamy formę zatrudnienia (umowa o pracę, umowa zlecenia, umowa o dzieło).
Przykładowa specyfikacja pozwala na określenie m.in. wyboru waluty leasingu (złotówki lub euro), elastycznych warunków umowy, okresu finansowania (zazwyczaj do 7 lat), korzystnego ubezpieczenia, wartości finansowania i wpłaty wstępnej, formy oprocentowania.
Taki leasing nie wymaga ponadto sporządzania olbrzymiej ilości dokumentacji. Zazwyczaj wystarczą jedynie wniosek, zaświadczenie o dochodach oraz wyciąg z konta.
Możliwe ograniczenia
Jak stwierdzono na początku, leasing samochodu używanego nie jest najchętniej realizowaną formą umowy pomiędzy finansującym i korzystającym. Sprawia to, że firmy często wprowadzają pewne ograniczenia lub trudno z nimi negocjować specyficzne warunki spłaty. O wieku samochodu już wspomnieliśmy na początku. Ważny jest również producent używanego auta – firmy zajmujące się leasingiem stawiają na marki sprawdzone, gdyż formalnie rzecz biorąc, stają się właścicielami pojazdu, którego dotyczy umowa. Nie powinno zatem nikogo dziwić, że nie chcą inwestować w przysłowiowy „złom”.
Również wysokość wpłaty własnej jest sprawą wewnętrznych regulacji finansującego (leasingodawcy). Zwyczajowo przyjmuje się taką wpłatę na poziomie nie mniejszym niż 15–20% wartości samochodu używanego. Firma może nadto obarczyć klienta kosztami wyceny takiego pojazdu.
Wielu kierowców chciałoby wziąć w leasing auto używane z zagranicy. O ile nie jest to niemożliwe, o tyle trzeba się liczyć z wysokimi kosztami takiej procedury oraz stosunkowo wysokimi marżami np. komisów, które kupią auto, sprowadzą je, dokonają niezbędnych opłat, a następnie sprzedadzą leasingodawcy. Przy autach o średniej i niskiej wartości lepszym rozwiązaniem mógłby być zwyczajny kredyt samochodowy.
Leasing samochodu używanego – czy warto?
Wszystko zależy od naszych oczekiwań oraz sytuacji. Na rynku działa dużo firm, które specjalizują się w tej formie leasingu. Warto uważnie śledzić oferty i negocjować jak najkorzystniejsze warunki. Pamiętać trzeba, że optymalnym rozwiązaniem jest kupno samochodu na fakturę z pełnym podatkiem VAT. Dzięki temu będzie można go odpisać oraz wliczyć raty leasingowe w koszty. Szukajmy jakichkolwiek ulg i oszczędności – zwłaszcza że umowa leasingowa na samochód używany oznacza wyższe koszty leasingu i ubezpieczenia.
