Nagrobki granitowe są wyrazem naszej pamięci po osobach, które odeszły. Stawiając nagrobek mówimy: „Pamiętamy”. Jeszcze kilkanaście lat temu jedynym rodzajem nagrobków, jakie można było zakupić, były szare, brzydkie nagrobki wykonane z lastryko. Owszem, ciągle spotyka się tego rodzaju nagrobki na cmentarzach, ale jest to już coraz rzadszy widok. Jednym z powodów, dla których nastąpiła tak znaczna zmiana w postrzeganiu i obecnym obrazie polskich cmentarzy, jest coraz większa ekspansja nagrobków masowo sprowadzanych z Chin. Narosło w okół tego tematu mnóstwo prawdziwych, ale i krzywdzących opinii – krzywdzących dla chińskich wyrobów. „Co chińskie to tandetne” – to jedno z najlżejszych określeń. W życiu codziennym spotykamy się stale z czymś, co zostało wyprodukowane w Chinach: ubrania, elektronika, od jakiegoś czasu także samochody. Chińskie jest tanie i chińskie jest kiepskiej jakości – tak się mówi. Ale czy na pewno?

„Chemia – co to, to nie!” – tak powie większość czytających te słowa. Dlaczego nie? Włoskie czy hiszpańskie kamienie są nasączone chemią, prawie że nią ociekają, a mimo to są uważane za lepsze, bardziej odporne kamienie od chińskich. Tylko dlatego, że… nie są chińskie. Czyż takie twierdzenie nie jest rzeczywiście krzywdzące dla chińskich firm produkujących nagrobki?
Trzeba przyznać – zdarzają się problemy z chińskimi nagrobkami, to fakt. Ale są to problemy wynikające z faktu niewłaściwej obróbki granitu, a nie z samej specyfikacji kamienia. Wystarczy zatem, że będziemy kupować granit od zaufanego dostawcy (kamieniarza, hurtownika, itp.), który z kolei ma swojego zaufanego dostawcę w Chinach – to rozwiąże wszelkie ewentualne problemy związane z nagrobkami produkowanymi w Chinach.
