Jak powinna wyglądać publiczna toaleta?

Niezależnie od tego, czy chodzi o toaletę w restauracji, centrum handlowym czy na stacji benzynowej, to jak wygląda i jak jest wyposażona ma znaczenie.

Kiedy toaleta jest brudna, nie pomogą promocje ani wymyślne reklamy. Odwiedzający takie miejsce klienci wyrobią sobie negatywną opinię, którą trudno będzie zmienić. Co zrobić, żeby w głupi sposób nie odstraszyć ludzi?

Po pierwsze: wygląd

Dla tych, którzy korzystają z publicznych toalet ich wygląd liczy się bardzo. Większość czuje się lepiej, kiedy wnętrze jest schludne, dobrze oświetlone i wykonane w sposób przemyślany. I choć nic nie stoi na przeszkodzie, aby poprzestać jedynie na dbałości o czystość, usuwanie zabrudzeń z fug czy plamek z rdzy na rurach, lepiej jest zrobić więcej.

Prostym przykładem mogą być rury doprowadzające wodę do umywalek czy toalet. Ich pozostawienie na wierzchu może się sprawdzić co najwyżej w niektórych postindustrialnych przybytkach. W standardowej toalecie wszystkie instalacje powinny być ukryte.

Inny szczegół to eliminacja wszystkich pomalowanych powierzchni. Toaleta powinna być estetycznie wykafelkowana, tylko wtedy bowiem wygląda dobrze. I tylko wtedy można porządnie zadbać o jej higienę.

Po drugie: wyposażenie

Inna sprawa, to wyposażenie toalety. Jasnym jest, że w standardowym przybytku tego rodzaju musi znaleźć się miejsce zarówno dla muszli klozetowej, jak i pisuaru, a także umywalek. Do tego dochodzi wyposażenie pozwalające umyć i wysuszyć ręce. Tyle, że takie ogólne przedstawienie sprawy nie wystarczy.

Znowu, posłużmy się prostym przykładem. Urynał musi znajdować się na takiej wysokości, aby mogli z niego korzystać mężczyźni różnego wzrostu (a także chłopcy). Jednocześnie poszczególne pisuary muszą być od siebie oddalone na tyle, żeby zapewnić każdemu użytkownikowi właściwy poziom komfortu. Wysokość ścianek między nimi powinna wynieść od 300 do nawet 1800 mm. Ale uwaga: ścianka nie powinna dotykać podłogi – dzięki pozostawieniu pod nią przestrzeni czyszczenie będzie łatwiejsze.

Po trzecie: higiena

Warto także pomyśleć o higienie użytkowników. Zostańmy przy pisuarze. Wciąż jeszcze można spotkać w polskich toaletach rozwiązanie, które wymaga wciśnięcia przycisku spuszczającego wodę. Dotykanie czegoś, co było wcześniej używane przez dziesiątki osób trudno nazwać higienicznym.

To samo dotyczy toalet. W obu przypadkach warto więc wykorzystać czujniki, które spuszczą wodę automatycznie. Warto także montować toalety, które same się czyszczą i dezynfekują. W ten sposób ci użytkownicy, którzy chcieliby usiąść na desce, będą mieli pewność, że jest ona czysta.

Urządzenia bezdotykowe ogólnie w znacznym stopniu poprawiają higienę w toaletach publicznych. Producenci są w stanie dostarczyć takie rozwiązania, jak bezdotykowe, uruchamiane sensorycznie podajniki mydła, bezdotykowe podajniki ręczników bawełnianych czy bezdotykowo uruchamianą armaturę.

Wszystkie te rozwiązania sprawią, że korzystanie z toalety będzie bardziej komfortowe. To ważne, ponieważ wielu klientów restauracji czy innych podobnych obiektów właśnie na podstawie tego co zobaczy w toalecie ocenia samo przedsiębiorstwo. Opłaca się więc inwestować także w miejsce, do którego wszyscy chodzą piechotą.

Źródło: artykuł powstał we współpracy z firmą CWS-Boco